W szampańskim nastroju i tanecznym krokiem
...a kiedy nie będziemy chcieli wyjść do restauracji i wydawać pieniędzy, zawsze pozostaje nam spędzenie sylwestra w domu lub na pl. Zwycięstwa.
Słupskie lokale prześcigają się w propozycjach mających przyciągnąć amatorów szampańskiej zabawy. Co prawda ta jednonocna rozrywka do najtańszych nie należy i w naszych kieszeniach pozostawia sporą wyrwę, jednak przecież raz się żyje. Ceny za wstęp dla dwóch osób wahają się od kilkuset złotych do ponad tysiąca złotych za parę. Wszystko uzależnione jest od klasy lokalu.
Liczy się smak...
Bale przy stole, na którym stała prozaiczna sałatka warzywna i bigos odeszły w zapomnienie. Teraz serwuje się dania wykwintne i skomplikowane, przynajmniej z nazwy. W et Ceterze na przykład poszalejemy za 590 zł, a kalorie, których dostarczyły nam gicze cielęce, pieczone prze piórki czy kwaśnica podawana z grillowanymi pierożkami, spalimy na parkiecie.
Do restauracji Anna de Croy możemy wybrać się w pojedynkę – cena zaproszenia wynosi 240 zł. W menu między innymi różyczki z łososia z twarożkiem i rukolą, polewka borowikowa, dukaty polędwiczek z czapeczką musu chrzanowego i wiele innych równie apetycznych potraw.
...i ruch
W klubie Miami Nice zabawa sylwestrowa podzielona jest na dwie części – na dole potańczymy do białego rana przy największych hitach mijającego roku. Poziom górny to bal sylwestrowy – cena 250 zł od pary. Właściciele zasobniejszych portfeli mogą wybrać się do Ustki, gdzie na przykład w Hotelu Lubicz pomimo niskich temperatur panujących na zewnątrz, zabawa w stylu hawajskim rozgrzeje gości do czerwoności.
Rozgrzewająca jest także cena imprezy – 750 zł od pary. Jeśli jednak zdecydujemy się na imprezę domową w gronie przyjaciół ostatnie chwile mijającego roku możemy spędzić równie przyjemnie. Wystarczy pomysł – myśl przewodnia zabawy, odrobina inicjatywy, rzucenie hasła zaproszonym gościom i domowy bal sylwestrowy niczym nie będzie ustępował tym w renomowanych lokalach.
autor: Katarzyna Sowińska


























Kontakt:
Sylwester
Ja Nowy Rok spędzę z Polsatem :)
Nowy Rok
Moim zdaniem ceny w restauracjach są dość wysokie. Dla przeciętnego mieszkańca pójście na zabawe noworoczną wraz z partnerem to duuuży wydatek. No ale cóż, takie życie... Na placu pod ratuszem jak zawsze zejdzie się pełno chołoty...strach tam witać nowy rok. Tak więc jak w zeszłym roku nie pozostaje nic jak posiedzieć w domowym zaciszu i witać Nowy rok w czterech kątach :)