Słupsk. Zamiast firan - kolejny bank
Chodzi o sklep z firanami koło przejścia podziemnego przy ulicy Anny Łajming w Słupsku.
– Jeszcze kilka lat temu firany czy materiały na zasłony kupowało mnóstwo osób. Słupszczanie szyli też ubrania. Ostatnio jednak prawie nikt nie kupował materiałów – mówiła w gp24 Małgorzata Budas.
– Do naszej upadłości przyczyniły się hipermarkety i galerie handlowe. Nikt nie szyje ubrań, bo mogą je kupić za grosze w lumpeksach, których u nas nie brakuje. Jeden otwarto nawet w pobliżu naszego sklepu.
Wtedy jeszcze nie było wiadomo co powstanie w lokalu po sklepie. Od pewnego czasu trwa tam remont.
Z tablicy informacyjnej mozna się dowiedzieć, ze powstanie tam kolejny w naszym mieście oddział banku. Mieścić będzie się tam oddział BOŚ.
Wielka szkoda bo w tym miejscu mogłaby powtać fajna kawiarnia czy restauracyjka. Niestety - centrum Słupska już od pewnego czasu zdominowane jest przez oddziały banków i sklepy z artykułami po 5 lub 2,5 zł.
"Dzięki" temu centrum Słupska umiera. Banki zamykają się o godz. 18 lub 17 i centrum pustoszeje.
Wydaje się, że władze Słupska nie mają od lat pomysłu na rozwiązanie tego problemu. Najlepszym przykładem odnowiony Stary Rynek - pusty, bez życia, z jedyną rozrywką w postaci brzydkiej budki z kuczakami. A szkoda - wystarczy sięgnąć do doświadczeń Kielc czy Wrocławia i przenieść je na nasze lokalne podwórko.



























Kontakt:
Nowy typ rewitalizacji
Na tym polega nowy typ rewitalizacji, od nazwiska twórcy nazwany rewitalizacją kobylińską. Krążą nawet słuchy, ze szykowane są zmiany w projekcie "Rewitalizacja Traktu Książęcego w Słupsku". Nie będą jednak one wielkie. Zmiana ma dotyczyć tylko przekształcenia nazwy Trakt Książęcy na Trakt Bankowy im. Lumpexa Wielkiego. ;)
heheh
@Andy:smieję się choć sprawa nie jest śmieszą. chodzi przecież o nasze miasto. niestety muszę zgodzić się z komentarzem M. Kowalskiego - cała ta odnowa traktu książęcego skończy się tym, ze menela będą mieli ładniejsze chodniki. M. Kobyliński nie ma pomysłu na to miasto. Słupsk staje się dziurą - przynajmniej jego centrum. zamiast wynajmować lokale za grosze galeriom w zamian za organizowanie raz czy dwa razy w tygodniu wernisaży i koncertów (tak jak jest to w Kielcach) u nas oddaje się wszystko bankom. we Wrocławiu jesli robisz lokal z jedzeniem, którego jeszcze nie ma na danej ulicy czy w kwartale dostajesz zniżki. u nas same pizzerie i kebaby. takich pomysłów na ożywienie centrum są setki, ale jak się umie tylko zegary kwiatowe stawiać albo styropianem bloki okładać.... masakra.... :/
+1
@BladeRunner:Najwyższa pora wybrać dobrą osobę na Prezydenta naszego miasta. Nowy świeży umysł, nowe pomysły. Mam nadzieję.
;/
A ja zupełnie od innej strony. Niedawno chodziłam oglądałam, pytałam o wybraną tkaninę. W żadnym sklepie z firanami i zasłonami nie można było jej dostać. A zapytać się o hurtownię w jakiej zamawiają - zabronione, tajemnica. ;/ Asortyment w Słupsku mamy kiepski ;/
Gdyby ktoś zauważył żółtą tkaninę w białe kropki (groszki) to byłabym wdzięczna. W Słupsku, w innych miastach, w internecie (przeszukałam chyba cały ;/)