Opowiadanie internautki: "Duch Rose"
Rose to 25 letnia matka Susane i Becky oraz żona kilka lat starszego Lucasa, pracującego w wojsku, miał posadę starszego kaprala, dostał zlecenie dlatego musiał wyjechać na misję w Rzymie na kilka miesięcy. Lucas wyjechał, a Rose i jej dzieci zostały, bardzo tęskniły. Mijały dni, tygodnie, miesiące, aż w końcu zadzwonił telefon, Rose odebrała. W słuchawce usłyszała znajomy głos, po chwili zorientowała się, że to Lucas. Dziewczyna zaczęła go wypytywać, gdzie jest, czemu nie ma go tak długo,że tęskni i dlaczego się nie odzywa, On wypowiedział tylko kilka słów, po których Rose nie mogła nic z siebie wykrztusić. Lucas oznajmił, że zostaje na stałe w Rzymie, nie chciał jednak powiedzieć dlaczego, dziewczynę ogarnęła pustka i cisza, odłożyła słuchawk. Około godziny 4 w nocy, zadzwonił telefon, dziewczyna odebrała, w słuchawce usłyszała zupełnie nieznajomy głos, żeński głos. Dama zapytała się jej kim jest, Rose powiedziała jak się nazywa, więcej nie chciała, ponieważ nie znała kobiety. Dama w słuchawce przedstawiła się, nazywała się Emily, opowiedziała jej kim jest. Rose z żalem i przygnębieniem słuchała co opowiada jej Emily ... Bowiem Emily opowiadała jej o Lucasie, o tym, że jest jego żoną, i mają dwójkę dzieci. Rose od razu wiedziała, że Lucas skłamał ją, że jedzie do Rzymu na misję. Rozmowa z nieznajomą dziewczyną nie była najlepsza...
Rose próbowała zasnąć, jednak rozpacz i niedowierzanie, nie pozwalało jej przestać myśleć o tajemniczej dziewczynie i Lucasie. Każdej nocy budziła się dokładnie o godzinie 4.00, chodziła po całym domu, i demolowała to co spotykała na swojej drodze. Po kilku nieprzespanych nocach, Rose stanęła przed lustrem, i zaczęła przyglądać się swojej talii, była anorektyczką, dlatego też była bardzo wychudziała, jej kręcone blond włosy sięgały do ramion, a oczy miała błyszczące jak morze, w którym odbijało się gwieździste niebo. Skrzywdzona kobieta pomyślała co ma w sobie takiego przykrego, co mogło powodować niechęć do niej. Rose miała dość tego wszystkiego, dom w którym mieszkała, przypominał jej o Lucasie więc postanowiła się przeprowadzić, zadzwoniła do Lucasa i powiedziała mu że przeprowadza się, nie powiedziała jednak gdzie. Dziewczyna razem z Susane i Becky zamieszkała u swej siostry - Alice. Przeprowadzka nie była wcale taka ciężka i trudna, jak wszyscy myśleli. Dziewczyna opowiedziała wszystko siostrze. O brunecie o ciemnych oczach, szczupłej, wysokiej sylwetce, z charakteru miłego, dżentelmeńskiego i sympatycznego. Kilka dni później, Rose przyjechała na chwilę do domu, po pare rupieci i ubrań. W domu napotkała gości... Lucasa i Emily, wraz z ich dzieciakami, na widok Lucasa serce Rose znów nabrało chęci do życia, jednak na widok jego ' nowej ' kobiety, pękło...
Rose zignorowała ich, poszła szperać w szufladzie, szukała ubrań, Lucas wyciągał rzeczy ze swojego auta, a Emily wrednym wzrokiem obserwowała Rose co robi, za wszelką cenę chciała się jej pozbyć. Wiedziała że Rose jest ubezpieczona, dlatego też jeżeli umrze, Ona i Lucas dostaną wysoką kwotę pieniężną. Dziewczyna zauważyła na komodzie koło Rose, szklankę z wodą mineralną, gdy Rose sie odwróciła, Emily wsypała jej do szklanki trutkę na szczury, jej przebiegły plan zadziałał - Rose dokładnie o godzinie 4.00 po południu zmarła. Emily powiedziała Lucasowi, że Rose zasłabła, i miała atak padaczki, dlatego niewiedziała co miała robić. Lucas i jego nowa ukochana zamieszkali wraz ze swoimi dziećmi w dawnym domu Rose. Dzieci brutalnie zabitej kobiety i Lucasa, zamieszkały z ciocią Alice. Po kilku dniach odbył się pogrzeb Rose. Pogrzeb zaczął się o godzinie 9.00. Przyszli wszyscy, nawet Emily. Pogrzeb trwał około 2 godzin, dziewczyna była pochowana na Cmentarzu Glorrebbenów - Alex Glorrebben zmarła na śmiertelne ukąszene pająka w roku 1750, a George Glorrebben, jej mąż zmarł na niedotlenienie również w 1750 roku, cmentarz założyli w 1746 r. Cztery lata przed śmiercią, jak i Rose budziła się o godzinie 4.00 w nocy. Zbieg okoliczności ? Być może.
Po pogrzebie wszyscy wrócili do swoich domów.
Lucas i Emily zamieszkali w dawnym domu Rose. Jednak kilka dni po ich wprowadzeniu miały miejsce dziwne wydarzenia. Światła same sie zapalały, a po chwili zgaszały, okna i drzwi same się otwierały, jednak Emily i Lucas zignorowali to, myśleli że to awaria przełączników i duży wiatr, bo przecież wszystko da się wytłumaczyć. Pokój Emily i Lucasa był w miarę duży, duże łóżko dla dwóch osób, komoda, 2 szafy na ubrania i mały stolik. Pokój ich dzieci - Davida i Toma, był trochę mniejszy, znajdowało się w nim dwupiętrowe łóżko, duża wspólna szafa, 2 biurka i zabawki. Robiło się ciemno, wszyscy poszli już spać, Emily wstała około czwartej w nocy, ponieważ zachciało się jej pić, więc poszła do kuchni krętymi schodami na dół, wyjęła szklankę z szafki i nalała wody mineralnej, usłyszała hałas nadchodzący z łazienki, sprawdziła co to, zobaczyła, że kran był niezakręcony, od razu ją zakręciła. Po chwili woda znów zaczęła lecieć do zlewu, jednak teraz większym ciągiem. Emily tym razem się przestraszyła, pobiegła na górę, ale coś złapało ją za nogi, nie mogła krzyczeć, bo to powodowało jeszcze większy ból. Kobieta wpadła w panikę, Lucas usłyszał szamotaniny na schodach, zbiegł szybko i zobaczył swoją ukochaną całą w krwi, nic nie było koło niej, nic nie latało, nic nie było słychać, więc podszedł bliżej, i wniósł ją na górę na łóżko. Położył, obmył ją wodą i czekał aż jego żona się uspokoi. Dzieci na szczęście nic nie słyszały.
Następnego dnia z Emily było już wszystko dobrze, jednak bała się że sytuacja się powtórzy.
Atmosfera uspokoiła się, nic się nie działo. Lucas szukał pracy w gazetach, Emily gotowała obiad a dzieci bawiły się na podwórku. O godzinie 23.00 wszyscy poszli spać. David i Tom, z racji tego że mieli po 8 lat, uwielbiali jeść słodycze. Około godziny czwartej, dzieciom zachciało się jeść, zeszły więc na dół do kuchni i otworzyli szufladę ze słodyczami. W pomieszczeniu zrobiło się chłodno. David szukał słodyczy w lodówce, a Tom rozglądał się, zasitanawiając czemu jest tak zimno, poszedł więc sprawdzić łazienkę, z której już nigdy nie wrócił. Gdy David zobaczył, że nie ma Toma, poszedł szukać go po całej kuchni, sprawdził łazienkę, myśląc że tam jest, potem wszedł na górę, z myślą że Tom jest w łóżku, śpi. W połowie schodów chłopak przypomniał sobie że nie zamkął lodówki, wrócił się i zamknął. Gdy odwrócił się i szedł już w stronę schodów usłyszał jakby płacz kobiety. Stanął jak posąg w miejscu. Płacz ucichł, słychać było jedynie kroki zbliżające się do chłopca. W łazience gwałtownie zaczęła lecieć woda w wannie, bardzo szybko napełniła się cała. David słyszał tylko wylewającą się wodę z wanny, wszedł do toalety i z bólem przyglądał się swojemu bratu Tomowi, leżącemu w wannie pełnej krwi. Nagle Davida zaczęło coś dusić, nie mógł oddychać, zrobił się blady, nie był w stanie zobaczyć kto to, młodzieniec zmarł na niedotlenienie, tajemnicza postać wrzuciła go do wanny, obok Toma.
Następnego dnia rano, Lucas zawołał dzieci na śniadanie, one nie zeszły. Poszedł sprawdzić czemu. Ku zdziwieniu Lucasa, dzieci nie było w łóżkach, przeszukał cały pokój, nigdzie ich nie było. Nagle Emily wrzasnęła, Lucas szybko zbiegł na dół, zapytał się jej czemu cała się trzęsie, ona powolnym ruchem wskazała palcem na wannę. Mężczyzna powoli przesuwał wzrok na wannę, po chwili osłupiał... Nie mógł uwierzyć własnym oczom.
W wannie dostrzegł ciała swoich dwóch synów. Tego już niestety nie mogli sobie wytłumaczyć. Lucas i Emily ustalili że następnego dnia wyprowadzają się z tego koszmarnego miejsca... Ostatniej nocy pobytu w strasznym domu, Emily spała, a Lucas czuwał czy wszystko z nią dobrze. Jednak w pewnej chwili zasnął, a Emily obudziła się bo coś zaczęło ją martwić. Zeszła na dół, do łazienki przemyć twarz. Powolnym krokiem zchodziła ze schodów, ostrożnie i z dystansem. Przed jej oczami, pojawiła się postać w czarnej sukience, wyglądała dokładnie tak, jak Rose w momencie pochowania do grobu. Emily przełknęła ślinę w gardle i z przerażeniem obserwowała, co robi mara. Zjawa porwała ją do pokoju gdzie Emily otruła Rose, Lucas nic nie słyszał, ponieważ zjawa zakleiła usta Emily. W pomieszczeniu przypięła ją do łóżka, i zaczęła maltretować. Ręce i nogi Emily, były mocno przywiązane do nóg łóżka, prawie wygięte, więc każdy ruch bolał. Emily domyśliła się, że ta zjawa to Rose, która chciała się solidnie odpłacić za to co jej zrobiła...
Rose chciała żeby Emily cierpiała, jej zamiar był makabryczny, otóż Rose odcięła jej palce nożycami ogrodowymi. Jeden po drugim spadał na ziemie, Emily nie mogła się ruszać, gdyż to sprawiało jej jeszcze większy ból. Łzy w oczach Emily usatysfakcjonowały Rose. U lewej ręki nie było już ani jednego palca, wszystkie odcięte, więc zjawa wzięła się za drugą rękę. Emily była głośno, w następstwie tego, Rose odcieła jej język, kobieta była już tak wyczerpana i słaba, że zmarła. Zjawa włożyła odcięte palce do jej buzi, po czym ją zamknęła. Pochowano ją na Cmentarzu Glorrebbenów, przy grobie Rose.
Dzieci Rose i Lucasa zamieszkały na stałe u siostry Rose - Alice. Wychowywały się z myślą, że to ich rodzona matka. Dzieci nigdy nie dowiedziały się co stało się z ich prawdziwą matką, kim był ich tata i co wydarzyło się w nawiedzonym domu.
Lucas przeprowadził się do Rzymu i zamieszkał z piękną włoszką, jednak sytuacja znów miała miejsce, duch Rose zabijał wszystkie jego nowe partnerki. Lucas lubił romansować, był szarmancki, nie mógł żyć bez miłości. Przez jej brak zaczął cierpieć na depresję. Po kilku tygodniach o godzinie 4.00 w nocy, powiesił się na drzewie. Jego ciała nigdy nie odnaleziono, ponoć ludzie widzieli, jak czarna zjawa porywa osobę wiszącą na drzewie. Został tylko sznur. Po oględzinach domu oraz Cmentarza Glorrebbenów mających miejsce 4 lata po koszmarnej sytuacji, okazało się że grób Emily i Rose był zupełnie puste.



























Kontakt: