Odwilż w Słupsku. Znika śnieg, pojawiają się dziury
Śmiało można zażartować, że śnieg topnieje razem z asfaltem. Setki dziur, które pojawiły się na słupskich drogach doprowadzają kierowców do zawrotów głowy. Jednym z takich miejsc jest dwustumetrowy odcinek ul. Marii Zaborowskiej w pobliżu zajezdni autobusowej.
Kilkadziesiąt dziur i wyrw w jezdni sprawia, że jedzie się jak po wertepach. Nie jest tu trudno uszkodzić zawieszenie w samochodzie.
Takich miejsc w Słupsku jest więcej, lecz póki co nie możemy spodziewać się szybkiej poprawy i załatania dziur. Wraz ze zdecydowanym polepszeniem pogody dziury zostaną wypełnione nowym asfaltem. Natomiast w tych największych dziurach i wyrwach zostały umieszczone pachołki, które ostrzegają przed uszkodzoną nawierzchnią. Przykładowym miejscem gdzie możemy napotkać na pachołki ostrzegawcze jest ulica Poznańskiego w Kobylnicy.
Kierowcy w oczekiwaniu na nadejście wiosny do tematu podchodzą z dystansem i żartują miedzy sobą: "Jadę sobie dziurą, patrzę a tu asfalt".


























Kontakt:
Dziury w ulicach.
Na ulicy Dąbrowki też jak po wojnie...