Bal przebierańców Towarzystwa Przyjaciół Wilna i Grodna (zdjęcia)
W założeniu był to bal przebierańców. Wśród 120 uczestników zabawy wielu wykazało się zaskakującymi i ciekawymi pomysłami.
W roku organizacji mistrzostw Europy w piłce nożnej w naszym kraju, na balu była wspaniała grupa polskich kibiców, z byłym piłkarzem Wacławem na czele. Hitem były weneckie maski, za którymi panie (czasami też panowie) ukrywały swoją tożsamość. Grozę budził szalejący na parkiecie rzymski gladiator ale jego partnerka- gladiatorka budziła sympatię wszystkich swoją urodziwą twarzą.
Nie zabrakło innych zaskakujących przebrań. Jak zwykle klan Adachów wykazał się super pomysłowością. Przy zajmowanym przez nich stoliku zasiadła przystojna pokojówka /z mężem Kazimierzem A.,/ urocza zakonnica z okropnym diabłem, a nawet potężnej postury więzień przykuty łańcuchami do kuli i wesoła, nowojorska policjantka z ogromnym pistoletem mająca nad nim pieczę.
Były osoby przebrane w stroje w stylu hiszpańskim, angielskim a nawet arabskim. Zabrakło tylko sułtanów, emirów oraz Ali Baby. Na sali co pewien czas pojawiał się Irokez z czerwonym czubem. Mnie osobiście zaskoczyła pani Stasia przebrana w strój czarownicy, a najbardziej, wyraźnie podkreślone "piersi" czarownicy.
Odbyły się konkursy, oceniane przez jury, na najciekawszy strój a wyróżnieni otrzymali nagrody. Wszyscy goście, przebrani i w garniturach, bawili się karnawałowo czyli wyśmienicie do godzin późno, późnonocnych.
























































Kontakt: